Tak zwane przepisy przejściowe, czyli przepisy, które określają, co obowiązuje na styku regulacji dotychczasowych i nowych, to zawsze trudny temat. I – jak to zwykle bywa – łatwiej zadać pytanie, niż udzielić odpowiedzi.
Jedna z warszawskich spółdzielni pracy twórczej architektów zwróciła się w marcu tego roku do Ministerstwa Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z następującym wnioskiem o interpretację przepisów z zakresu budownictwa:
Rozporządzenie ministra gospodarki przestrzennej i budownictwa z dnia 14.12.1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. nr 10 z dnia 8.02.1995 r.), obowiązujące od dnia 1.05.1995 r. wywołuje sporo nieporozumień przy uzgadnianiu i odbiorze realizowanych budynków. Nieporozumienia te wynikają z faktu niezamieszczenia w treści wykazu wcześniejszych uregulowań, które niniejsze rozporządzenie anuluje. Szczególnie chodzi o niżej wymienione:
- Rozporządzenie MAiGTiOŚ z 3.07.1980 r. pz.U. nr 17 z 14.08.1980 r.) w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki,
- Zarządzenie nr 60 MBiPMB z 29.12.1970 r. (Dz.Min.Bud. nr 1 z 1971 r.) w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać instalacje wodociągowe i kanalizacyjne,
- Zarządzenie MBiPMB nr 62 z 30.12.1970 r. (Dz.Min.Bud. nr 2 z 1971 r.) w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać instalacje gazowe. Uprzejmie prosimy o jednoznaczną interpretację
w/w przepisów. Prezes Zarządu (-)
Ministerstwo udzieliło w tej sprawie następującej odpowiedzi:
Departament Architektury i Polityki Budowlanej uprzejmie wyjaśnia: wymienione, w Państwa piśmie z dnia 18 marca br., zarządzenia MBiPMB z 1970 r. dotyczące instalacji wodociągowych, kanalizacyjnych oraz gazowych, jak również rozporządzenie MAiGTiOŚ z 3 lipca 1980 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, zostały anulowane z mocy art. 107 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. nr 89 poz. 414). Natomiast rozporządzenie ministra gospodarki przestrzennej i budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, zawiera regulacje prawne zawarte w w/w aktach wykonawczych.
Dyrektor Departamentu (-)
Sądzę, że ta wymiana korespondencji, a zwłaszcza ministerialna odpowiedź, wymagają skomentowania.
Zacznijmy od przytoczenia powołanego w odpowiedzi art. 107 nowego Prawa budowlanego, a także art. 108:
Art. 107.
1. Traci moc ustawa z dnia 24 października 1974 r. – Prawo budowlane (…).
2. Do czasu wydania przepisów wykonawczych, przewidzianych w ustawie, nie dłużej jednak niż przez okres 3 miesięcy od dnia jej wejścia w życie, zachowują moc przepisy dotychczasowe, jeżeli nie są z nią sprzeczne. Art. 108. Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 1995 r.
Jak z tego widać, art. 107 ust. 1 nie „anuluje” dosłownie przepisów wykonawczych, a tylko poprzednio obowiązującą ustawę. W nowych aktach wykonawczych nie ma też zapisu, że uchylają one lub zastępują unormowania dotychczasowe. Czyżby zatem „dziura” legislacyjna? Wyraźnie powiem, że błędu w regulacji prawnej nie ma. Ale żeby sprawa była jasna, niezbędne jest wskazanie, że utrata mocy (a nie „anulowanie”) poprzednich aktów wykonawczych jest wynikiem zastosowania – prawnie zdefiniowanej – jednej z zasad techniki legislacyjnej. Wyraża ją § 23 ust. 1 uchwały nr 147 Rady Ministrów z dnia 5 listopada 1991 r. w sprawie zasad techniki prawodawczej (Mon. Pol. z 1991 r. nr 44, poz. 310):
Jeżeli uchyla się ustawę, na podstawie której wydano akt wykonawczy, albo uchyla się lub zmienia jedynie przepis ustawy upoważniający wydania aktu wykonawczego, to oznacza to, że taki akt wykonawczy traci moc obowiązującą z dniem wejścia w życie nowej ustawy.
Ponieważ zaś – w granicach określonych powołanymi zasadami techniki prawodawczej – moc dotychczasowych przepisów przedłużono jeszcze maksymalnie o 3 miesiące, poprzednie akty wykonawcze utraciły definitywnie moc z dniem 1 kwietnia 1995 r. Niestety, lapsusem jest drugie stwierdzenie Ministerstwa, że „rozporządzenie (…) z 14 XII 1994 r. (…) zawiera regulacje prawne zawarte w w/w aktach wykonawczych” (czyli tych, które „zostały anulowane”). Zapewne Autor miał na myśli nie więcej niż to, że ta sama problematyka jest obecnie normowana nowymi warunkami technicznymi – bo przecież wiemy, iż nowa regulacja w niektórych kwestiach odbiega od dotychczasowej.